poniedziałek, 28 lipca 2008

Tęsknię za czemś nieznanem,
mistycznem i kryjomem,
za czemś, co mogło istnieć przed wieków ogromem,
albo stanie się kiedyś po wieków powodzi,
lub dziś koło mnie może
nieznane mi przechodzi...

A wieki zmarłe i te, co przyjdą, w ogniwa
nigdzie nie przerwanego wszechbytu łańcucha,
wplatają, jako jedno z ogniwa, mego ducha,
i duch mój się rozszerza, rozdala, rozpływa,
wciela się w czas i w przestrzeń i wszechkształty - ginie,

nicestwieje wessany w bezdenie wszechbytu.

(Kazimierz Przerwa-Tetmajer, z tomu Tatry)

Brak komentarzy: